Popularne posty

19 kwi 2022

Gra planszowa Nowa Gwinea – Grzegorz Rejchtman

 


RECENZJA

21\2022
Gra planszowa Nowa Gwinea – Grzegorz Rejchtman

Wydawnictwo: Egmont
Premiera: 30.03.2022 r.

Wiek: 8+

 

Z grami planszowymi jest tak, że jak sięgniesz po jedną i Ci się spodoba, to przepadniesz. 😊 Dokładnie tak było w naszej rodzinie – zaczynaliśmy od prostych gier z szybkimi rozgrywkami, w które można grać kilka razy pod rząd; a z upływem czasu, zaczęliśmy sięgać bo bardziej ambitniejsze planszówki, dające satysfakcję z wygranej, ćwiczące koncentrację i przede wszystkim gwarantujące dobrą zabawę. Dziś opowiem Wam o grze planszowej, zapewniającej długie godziny rozgrywki z najbliższymi. Nowa Gwinea, to kolejna już propozycja emocjonującej gry od Grzegorza Rejchtmana. Kilka miesięcy temu recenzowałam grę Autora w podobnym klimacie: Papua. Pan Grzegorz jest również twórcą serii Ubongo.

Wydawnictwo Egmont – producent gry, rekomenduje rozgrywkę dla dzieci od ósmego roku życia. W naszym przypadku radzi sobie z nią już pięciolatka i sześciolatka. 




Co znajdziemy w pudełku?

32 dwustronne plansze zadań

48 kafelków chat (w 4 kolorach po 12 sztuk) 

4 kolorowe pionki

4 dwustronne żetony punków ( +50 i +100)

kostka do wylosowania zwierzęcia totemicznego, od którego rozpocznie się rozgrywka

1 tor punktacji 

zasady gry

Przygotowanie rozgrywki polega na zabraniu przez graczy plansz zadania oraz 12 kafelków kart. Jeden z graczy rzuca kostką z symbolem zwierzęcia, które  jako pierwsze i jedyne ma zostać zakryte na planszy podczas rozgrywania tej rundy. Wszyscy gracze równocześnie starają się zakryć wszystkie oczka wodne na swojej planszy, a jeśli się im uda, również krzewy owocowe (dodatkowo punktowane). Ułożone kafelki mogą się stykać ze sobą tylko rogami, nie mogą łączyć się krawędziami, a każda chata musi się stykać przynajmniej z jednym kafelkiem. Pierwszy z graczy, który zakryje wszystkie oczka wodne krzyczy GWINEA! Wówczas następuje koniec rundy oraz przyznanie punków. Za każde źródełko wody, zawodnikowi przydzielony zostaje jeden punkt. Z kolei punktacja za drzewka owocowe, uzależniona jest od ilości ich zakrycia – im więcej, tym punktacja korzystniejsza (1 drzewko – 1 punkt, 2 – 3 punkty, 3 – 6 punków, 4 – 10 punktów i 5 – 15 punktów). Jak widać najlepiej na swojej planszy oprócz oczek wodnych, zakrywać też jak najwięcej drzewek owocowych. Następnie przyznane punkty zaznaczane są pionkami na planszy punktacji. 


Nowa Gwinea to kolejna znakomita propozycja spędzania czasu z najbliższymi, przypominająca układanie puzzli na czas, ćwicząca koncentrację, myślenie przestrzenne i zapewniająca emocjonującą rozgrywkę! Dzięki dwóm poziomom trudności oraz możliwością uproszczenia zasad dla młodszych graczy, do Nowej Gwinei może z powodzeniem zasiąść cała rodzina i dobrze się bawić!

Wyrusz w podróż do drugiej po względem wielkości wyspy świata, wciel się w mieszkańca jednego z plemion i zbuduj jak najszybciej nową wioskę!

Grę Nowa Gwinea kupisz tutaj (klik).

Za egzemplarz gry do recenzji dziękuję Wydawnictwu Egmont. 



 

 

 

 

 

 

 

15 kwi 2022

Recenzja: Chłopiec, który narysował Auschwitz – Thomas Geve

 


RECENZJA

20\2022

Chłopiec, który narysował Auschwitz – Thomas Geve

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 320

Premiera: 26.01.2022 r. 

Możecie zapytać jak to się dzieje, że wydawanych zostaje coraz więcej książek opartych na faktach z okresu wojennego, kiedy z każdym rokiem, ba!, nawet miesiącem ubywa świadków, będących częścią bolesnej historii. A przecież wciąż pojawia się coraz więcej tytułów podejmujących tematykę obozową, szczególne nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Otóż wciąż odkrywane są nowe dowody, wciąż osoby zainteresowane historią docierają do nieznanych dotąd świadków i ich rodzin, aby trwale zapisać kolejne świadectwa życia z wojennych lat.

Właśnie w podobny sposób, w ostatnich latach udało się dotrzeć do nieznanych dotąd szczegółów oraz rysunków i tytuł "Chłopiec, który narysował Auschwitz" zyskał drugie życie, zostając wzbogaconym o nowe fakty oraz wartość merytoryczną.
Z książki wyłania się przerażający obraz dziecka, widzącego największe okrucieństwa swoimi młodymi oczami, oczami które tych obrazów nie powinny oglądać nigdy. Niestety oczy zmuszone są na nie patrzeć, a umysł zmuszony jest je wyryć w pamięci już na zawsze.

Ta ściskająca za serce historia przedstawia zaskakujące i przerażające fakty z życia dziecka, które przeszło przez piekło trzech obozów koncentracyjnych. Bolesne rany zadane przez nazistów, zostawiły blizny na ciele i sercu. Były tak silne i głębokie, że potrzeba umieszczenia ich na rysunkach przyniosła chwilowe ukojenie. Oglądając te prace po latach od ich wykonania i mając świadomość, że nie są wytworem wyobraźni, lecz obrazem prawdziwego dzieciństwa w najczarniejszych barwach, kolejny raz zyskujemy potwierdzenie, że nie możemy o tym ludobójstwie zapomnieć i nie możemy na ludobójstwo zezwalać. 

 Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu W.A.B. 


 

 

 

12 kwi 2022

PRZEDPREMIEROWA RECENZJA PATRONACKA: Nadzieja od zwierząt - Agnieszka Kuchmister

 


PRZEDPREMIEROWA RECENZJA PATRONACKA

19\2022

Nadzieja od zwierząt – Agnieszka Kuchmister

Wydawnictwo: Książnica

Liczba stron: 336

Premiera: 13.04.2022 r.  

Najlepiej zaczynać od początku, więc zanim opowiem o Nadziei od zwierząt, nie mogę nie wspomnieć o Florentynie od kwiatów, w której ta historia ma swój początek i gdyby nie ona, Nadzieja z pewnością nie miałaby racji bytu. Florentyna dokładnie pokazała nam, czego możemy się spodziewać w Nadziei, zapowiedziała do jakiego świata dostaliśmy ponowne zaproszenie. Tutaj realizm magiczny przenika się z rzeczywistością, a świat natury jest na wyciągnięcie ręki, daje się chłonąć znajomymi smakami i zapachami.

Niby nic w świecie nie umiera, ale wszystko się kończy.

Tytułowa bohaterka – Nadzieja został obdarzona współodczuwaniem cierpienia ze zwierzętami, umiejętnością rozumienia ich mowy, czy widzenia i czucia wybiegającego poza ludzki rozum. Chcąc maksymalnie wykorzystać możliwości pomocy zwierzęcym stworzeniom, podejmuje studia na wydziale weterynarii, otwierające również drogę do spełniania marzeń. Przez niespotykaną zdolność rozumienia mowy i poznania ich potrzeb, Nadzieję otaczają zwierzęta wszędzie tam, gdzie przebywa, licząc i wierząc, że tylko ona jest w stanie ochronić je przed niebezpieczeństwem. To niezwykłe zaufanie do człowieka i oddawanie się w jego ręce wykracza poza znane sokołowskiej społeczności granice w egzystencji ludzi ze zwierzętami. Spotyka się ze skrajnymi reakcjami mieszkańców Sokołowa i zdarza się, że prowadzi do bolesnych konsekwencji.

Bo nie każdy wie, że miłość rodzi się w tym samym miejscu, co śmiech.

Agnieszka Kuchmister, zabierając nas na powrót do Sokołowa, odkryła nieznany dotąd świat czujących istnień. Snując gawędę dopełnioną roślinnymi, magicznymi zjawiskami, namalowała przesiąknięty miłością do zwierząt obraz, uświadamiając czytelnikowi, że przemijanie jest nieodłączną częścią istnienia wszelkich istot. Tylko od nas zależy,  czy będzie nam dane je przejść w zgodzie z głosem serca i empatią do otaczającego  świata.

W powieści Nadzieja od zwierząt, zostaje oddany także głos  słowiańskim wierzeniom i przesądom, a intuicja zapowiada czarne scenariusze wydarzeń nadciągające z Lisiego Lasu. Tutaj melodia cygańskich skrzypiec, odgłos trzepotu skrzydeł motyli i przepełniający zapach kwiatów z ogrodu Florentyny daje wytchnienie uspokajając ciało i duszę. Ta czarująca opowieść o przemijaniu,  miłości i niezmierzonych pokładach empatii przyniesie ukojenie w tych trudnych czasach. 

Za możliwość objęcia patronatem medialnym powieści oraz egzemplarz dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Książnica. 



 

 

Wywiad z Magdaleną Walą wokół powieści "W sercu wroga"

  Powieść W sercu wroga, otwiera sagę historyczną Między jeziorami. Skąd pomysł na jej napisanie i czego możemy się spodziewać sięgając p...