Dlaczego spośród wszystkich kobiet na świecie żyjących kiedyś i dziś, wybór padł na Mary Ann Bevan?
Ewa Bauer: Artykuł o Mary Ann wyświetlił mi się przypadkiem na Facebooku. Zainteresował mnie na tyle, że zaczęłam szukać o niej więcej informacji. Szybko zorientowałam się, że materiałów jest sporo, w różnych językach, ale w dużej mierze są to informacje powielane z tych samych źródeł. Lubię podrążyć temat i odkryłam, że choć Mary Ann jest postacią, która od lat intryguje ludzi na całym świecie, wciąż brakuje kompleksowej biografii. Pomyślałam wtedy, że warto spróbować opowiedzieć jej historię na nowo, szerzej i z perspektywy samej bohaterki.
W zbeletryzowanej biografii „Niezłomna”, przenosi nas Pani w czasie do XIX – wiecznej Anglii, gdzie zderzamy się z biedą, strachem wojennym i niepewnością jutra. Jakie materiały były przydatne przy kreowaniu świat sprzed niemal 200 lat?
Ewa Bauer: Przy pisaniu powieści z historią w tle staram się czytać wszystko, co mogę znaleźć na temat danej epoki i regionu. W tym przypadku przejrzałam angielskie archiwa w poszukiwaniu gazet, artykułów, plakatów, spisów ludności i innych materiałów, które pozwalały mi poznać codzienność tamtych czasów. Czytałam również książki dotyczące historii miast, w których żyła Mary Ann. Sięgałam też po materiały dotyczące szerszego kontekstu epoki, między innymi publikacje o Kubie Rozpruwaczu, o prekursorce zawodu pielęgniarki Florence Nightingale, historii cyrku i freak shows, a także o życiu kobiet w epoce wiktoriańskiej. Zależało mi nie tylko na odtworzeniu wydarzeń historycznych, ale przede wszystkim na tym, żeby poczuć atmosferę tamtego świata.
Powieść prowadzona jest w formie narracji pierwszoosobowej, która jeszcze mocniej pozwala czytelnikowi poznać emocje i odczucia Mary. Czy dzięki takiej formie prowadzenia powieści, Pani również było łatwiej poznać emocje bohaterki?
Ewa Bauer: To moja pierwsza powieść napisana w narracji pierwszoosobowej. Od dłuższego czasu chciałam spróbować takiej formy, a historia Mary Ann świetnie się do tego nadawała. Narracja pierwszoosobowa pozwoliła mi wejść w jej świat głębiej spróbować wyobrazić sobie, co mogła myśleć, jak mogła się czuć, w czym odnajdywała siłę, a co mogło być dla niej nie do zniesienia. Oczywiście, pisząc o postaci z tak odległej epoki, nie jestem w stanie wiedzieć, jakie naprawdę były jej emocje, mogę sobie je jedynie wyobrazić. Dlatego emocje Mary Ann są w pewnym sensie także moimi emocjami, tym, co ta historia we mnie wywołuje. Taka forma narracji pozwoliła mi na bliskość z bohaterką. Pisząc jej głosem musiałam nie tylko wiedzieć, co się wydarzyło, ale także ciągle zadawać sobie pytanie, co mogła wtedy czuć i co pozwoliło jej przetrwać.
Na kartach Pani książki osadzonej w epoce wiktoriańskiej, szczególnie mocno są widoczne warunki życia wśród najniższych klas. Wielodzietność, bieda, epidemie, praca zarobkowa jednego z rodziców – to realia, które dotykały społeczność Londynu. Trudno było osadzić tę książkę w tak ciężkich warunkach życia?
Ewa Bauer: Nie, nie było trudno, bo taki obraz Londynu i okolic wyłonił mi się ze źródeł, z których korzystałam. Trudniejsze byłoby chyba pokazanie życia Mary Ann w oderwaniu od tych realiów.
Mary Ann pochodziła z wielodzietnej rodziny robotniczej, więc już na starcie prawdopodobnie nie żyła w dostatku. Później, gdy urodziły się dzieci, jej możliwości zarobkowania były ograniczone, a po śmierci męża sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. Do tego doszła choroba, która praktycznie odebrała jej możliwość znalezienia pracy i normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Chciałam pokazać życie bohaterki w sposób wiarygodny, ale bez dramatyzmu. Im więcej czytałam o życiu ludzi w tamtym czasie, tym bardziej realne wydawało mi się, że tak właśnie mogła wyglądać historia Mary Ann.
Królowa Wiktoria dla głównej bohaterki jest kobietą budzącą podziw i szacunek. Staje się inspiracją i motywacją w drodze do poszukiwania swojego miejsca na ziemi. Czy dla Pani Angielska Królowa również jest inspiracją?
Ewa Bauer: Nie powiedziałabym, że Królowa Wiktoria jest dla mnie osobiście inspiracją. Motyw królowej pojawił się podczas researchu. W jednym z materiałów przeczytałam, jak wielkim szacunkiem i podziwem darzyło ją wielu Londyńczyków. Opisy uroczystości, wiwatujące tłumy i atmosfera, jaka towarzyszyła obecności królowej, były autentycznymi wydarzeniami, a ja po prostu „wysłałam” tam bohaterkę. To była już moja kreacja literacka, ale bardzo zależało mi na tym zabiegu. Chciałam pokazać, że obok brudnego, mglistego Londynu, biedy i codziennej walki o przetrwanie istniała zupełnie inna rzeczywistość. „Pozwoliłam” Mary Ann przez chwilę znaleźć się w tym świecie przepychu i zobaczyć życie z zupełnie innej perspektywy.
Niezłomna ma bardzo mocne tło historyczne: działania sufrażystek, mgła w Londynie, rozwój kolei. To tylko kilka wydarzeń, które stanowią tło powieści nadając jej prawdziwy wymiar. Który z wątków historycznych epoki wiktoriańskiej najbardziej Panią fascynuje?
Ewa Bauer: Chyba najbardziej fascynuje mnie Londyn, jego atmosfera, zmieniające się miasto i wszystko, co się z tym wiąże. Kiedyś czytywałam kryminały z Sherlockiem Holmesem, interesował mnie też wątek Kuby Rozpruwacza, a z nim nierozerwalnie kojarzy się londyńska mgła. Nie jestem jednak w stanie wskazać jednego wydarzenia historycznego, które fascynowałoby mnie najbardziej. Przy pisaniu staram się dobrze przygotować, pisząc niespiesznie, ale analizując każdy wątek i każdą scenę. Lubię zastanawiać się, co w danym momencie działo się wokół bohaterki. Dzięki temu historia nie jest dla mnie tylko tłem, a staje się częścią opowieści.
Pielęgniarstwo to kierunek zawodowej ścieżki, którą obrała Mary Ann. A później pierwsze objawy jej choroby i leczenie. Tworzenie scen w szpitalu, nazewnictwo, ówczesne warunki pracy, procedury medyczne – to wszystko wymagało głębokiego researchu. Z jakich materiałów źródłowych Pani korzystała?
Ewa Bauer: W tym przypadku przede wszystkim korzystałam z materiałów dostępnych w internecie. Znalazłam wiele opracowań poświęconych historii pielęgniarstwa, początkom tego zawodu, pracy w szpitalach i rozwojowi opieki medycznej. Sceny szpitalne powstały z połączenia tego, co udało mi się ustalić na podstawie źródeł, z moją wyobraźnią.
Główna bohaterka cierpi na akromegalię, schorzenie, które powoduje nadmiernie wydzielanie hormonu wzrostu. W epoce wiktoriańskiej nie istniały skuteczne metody leczenia, a pomoc medyczna ograniczała się do objawowego wsparcia medykamentami. Czy dzisiejsza medycyna mogłaby odmienić życie Mary Ann?
Ewa Bauer: Z pewnością. Nie jestem lekarzem i nie analizowałam też współczesnych przypadków zachorowań na akromegalię, dlatego nie chciałabym wypowiadać się na temat leczenia. Jednak w ciągu tych niemal 200 lat medycyna zrobiła kolosalny postęp. Myślę więc, że gdyby Mary Ann żyła dzisiaj jej choroba zostałaby wcześnie rozpoznana i jej życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. I to jest chyba jedna z najbardziej przejmujących rzeczy w całej tej historii.
Mary Ann została okrzyknięta Najbrzydszą Kobietą Świata. Nagroda z jednej strony obdarła ją z godności i intymności, z drugiej pozwoliła zapewnić najbliższym godne warunki życia. Jak Pani myśli, czy każdy człowiek jest zdolny do takich wielkich poświęceń?Ewa Bauer: To ogromnie trudne pytanie, a ja nie czuję się uprawniona do stawiania tezy, że każdy człowiek jest zdolny do takich poświęceń. Każdy z nas ma inną odporność psychiczną, inne doświadczenia, inną sytuację życiową i inne granice tego, co jest w stanie udźwignąć. Myślę jednak, że w obliczu tragedii czy trudnego wyboru życiowego czasem odkrywamy w sobie siłę, o której wcześniej nie mieliśmy pojęcia, zwłaszcza gdy motywacją jest dobro najbliższych. Być może Mary Ann nie myślała o sobie, jako o kimś, kto dokonał wielkiego poświęcenia, była po prostu matką, która chciała zapewnić swoim dzieciom możliwie dobre życie. Nie każdy człowiek miałby taką siłę i myślę, że nie powinniśmy tego oceniać.
Jaka historia po Niezłomnej trafi w ręce czytelników?
Ewa Bauer: Gatunek beletryzowanej biografii skradł moje serce. Dobrze się czuję w tego rodzaju historiach i mam nadzieję, że czytelnicy będą mogli sięgnąć po kolejną opowieść o niezwykłej kobiecie, która wyjdzie spod mojego pióra. Na razie jednak jest zbyt wcześnie by zdradzać, o kim i o czym będzie moja następna książka.
Dziękuję za rozmowę i czekam na kolejną biografię niezwykłej kobiety!
Powieść Niezłomna. Opowieść o Najbrzydszej Kobiecie Świata, zamówisz tutaj (klik).
Zajrzyj na stronę autorską na Facebooku i Instagramie.
Moją opinię o Niezłomnej, przeczytasz tutaj (klik).
Wywiad powstał we współpracy z Wydawnictwem Prozami.






.png)
