Popularne posty

8 kwi 2023

Recenzja: "Sekrety kobiecych dusz" – Edyta Świętek

 


RECENZJA

24\2023

Sekrety kobiecych dusz – Edyta Świętek

I tom sagi Krynickiej

Wydawnictwo: Mando

Liczba stron: 416

Premiera: 22.02.2023 r. 

Ależ to była wspaniała literacka podróż do Krynicy u schyłku XIX wieku. Edyta Świętek to jedna z tych Autorek, które potrafią niezwykle realnie przenosić czytelnika w przestrzeni i czasie. Powieścią „Sekrety kobiecych dusz”, rozpoczęłam pierwszy czytelniczy pobyt w uzdrowiskowej bieszczadzkiej miejscowości. Pierwszy czytelniczy, bo ubiegłego lata miałam okazję oddychać krynickim powietrzem i przechadzać się być może tymi ścieżkami, które przetarły książkowe postaci. Cieszę się na kolejne spotkanie z poznanymi bohaterami sagi, tym mocniej, że zakończenie pierwszego tomu pozostawiło apetyt na rychłe ponowne spotkanie.

Z tej powieści na pierwszy plan wyłania się obraz kobiet epoki, pragnących szczęścia niezależnie od pochodzenia, czy statusu społecznego. Z zewnątrz delikatne ciało i kruche zdrowie, w środku ukrywa niezmierzone pokłady siły oraz determinacji do walki o swoje prawa. W Krynicy splatają się losy kuracjuszy, tych lokalnych i przyjezdnych. Właśnie tutaj Aurelia i Matylda odnajdują pokrewne dusze – siebie, stają się powierniczkami najgłębiej skrywanych sekretów, trosk, radości i życiowych dylematów.

W tej pięknie napisanej historii Autorka umieszcza, także wątek Łemków– grupy etnicznej, będącej znaczącą częścią społeczności krynickiej. Pokazuje z bliska ich codzienność, oczekiwania, możliwości oraz ważną rolę jaką odgrywali dla kuracjuszy. Mimo, że ta prosta proza życia, pozbawiona jest luksusów, czy pozytywnie zaskakujących zdarzeń, to otwartość na pomoc obcym osobom i okazywane serce, zasługuje na niecodzienne słowa uznania.

„Sekrety kobiecych dusz” to powieść przepełniona emocjami z gatunku tych najtrudniejszych. To subtelnie przedstawiona opowieść o kobiecej sile, wrażliwości i skromności, o potrzebie zrozumienia i szczęścia, do którego każdy dąży innymi ścieżkami, inaczej ją definiując. Edyta Świętek z wyjątkową dbałością o szczegóły nie tylko oddała klimat epoki, ale także uzdrowiskowej Krynicy, która do dziś jest miejscem, gdzie kuracjusze odzyskują siły. Do zaczytania przy kolejnej części!


 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Mando.


 

2 kwi 2023

Recenzja: "Kiedy kobiety były smokami" – Kelly Barnhill

 


RECENZJA

23\2023

Kiedy kobiety były smokami – Kelly Barnhill

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 424

Premiera: 22.02.2023 r. 

Zrobiłam to! Przeczytałam powieść z gatunku fantasy. Nie licząc cyklu o Harrym Potterze, który połknęłam w latach szkolnych, i do tej pory stroniłam od tego gatunku. Za sprawą „Kiedy kobiety były smokami” być może będę się za nim rozglądać.

Niespieszna, choć bardzo intrygująca fabuła, przenosi do świata, w którym o przemianie kobiet w smoki niewiele się mówi. Choć powszechnie znane są doniesienia o dziwnych zniknięciach żon, kobiet, matek, czy uczennic to wszelkie zagłębianie się w istotę przemian, szybko zostaje ucinane. Powieść prowadzona z perspektywy Alex – dziewczyny chcącej rozwikłać zagadkę tajemniczych przemian kobiet w smoki i zrozumieć przesłanki tych decyzji. Pierwotnie nie zdaje sobie sprawy, że ukrywane tajemnice są wyjątkowo blisko. 

Ta książka pomimo, że oparta jest na magicznym wątku ze świata wyobraźni Autorki, niesie ze sobą przesłanie obecne w świecie istniejącym naprawdę. To feministyczny manifest o odwadze, potrzebie niezależności, wychodzeniu poza granice, ale także opowieść o gniewie, tęsknocie i przekraczaniu barier. Myślę, że książka „Kiedy kobiety były smokami”, to dobry pomysł na polubienie się z gatunkiem fantasy. 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackie.


 

 

28 mar 2023

Recenzja: "Miłość aptekarki" – Iny Lorentz

 


RECENZJA

22\2023

Miłość aptekarki – Iny Lorentz

Wydawnictwo: Sonia Draga

Wędrowna aptekarka tom 2

Liczba stron: 472

Premiera: 22.02.2023 r.  

Bardzo czekałam na tę książkę. Po kapitalnej powieści „Wędrowna aptekarka”, która przeniosła mnie do XVIII – wiecznej Turyngii w Niemczech i pokazała istotę pracy aptekarzy oraz trud aptekarzy wędrownych, z nieukrywanym zaciekawieniem, sięgnęłam po „Miłość aptekarki”. Podobnie jak w pierwszej części, także w kontynuacji autorzy oddali realia ówczesnych czasów w niezwykle interesujący sposób, przedstawiając dalsze losy Klary i jej rodziny.

Bardzo mocno widoczny jest tutaj motyw podróży, a jak wiemy w epoce baroku podróżowanie było prawdziwym przedsięwzięciem, wymagającym przygotowań i wyrzeczeń. Bohaterowie tej powieści nader często udają się w drogę w interesach, a wiedzeni potrzebą serca, nie zważając na niebezpieczeństwa, próbują dowieść prawdy, by ocalić drugiego człowieka.  Postawa Klary, jej odwaga i nieugiętość w dążeniu do uratowania dobrego imienia męża, zasługują na nie lada pochwałę, nie tylko w tamtych czasach. Nadludzka siła, która kieruje kobietą oraz świadomość, że tylko ona może zatroszczyć się o rodzinną firmę, towarzyszy nam prawie od samego początku tej książki. Właśnie jej zaradność i otwartość na każde działanie, zdolność podnoszenia się i brania  na barki nowych zadań – mimo, że każdy dzień przynosi coraz większe trudności z uwagi na jej stan, nie pozwala jej się zatrzymać. Stawka jest zbyt wysoka, by pozwolić sobie na odpoczynek. Opisywana walka o dobre imię i życie(a) przyprawiała minie wiele razy o szybsze bicie serca i cieszę się, że nie została zobrazowana w pośpiechu, ale z subtelną dbałością o każdy szczegół.

„Miłość aptekarki” to historia, przenosząca do świata ludzi niepotrafiących zapanować nad żądzą pieniądza, skłonnych do najobrzydliwszych intryg w imię pozostania u władzy i wzbogacenia się, bycia najlepszym. Ta powieść to również podróż do ludzi sprawiedliwych z otwartymi sercami i rękami chętnie niosącymi pomoc, którzy odwagą i mądrością są inspiracją również w dzisiejszych niepewnych czasach. 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.



 

 

Wywiad z Magdaleną Walą wokół powieści "W sercu wroga"

  Powieść W sercu wroga, otwiera sagę historyczną Między jeziorami. Skąd pomysł na jej napisanie i czego możemy się spodziewać sięgając p...