Popularne posty

13 cze 2021

Przedpremierowa recenzja patronacka: Sekrety Marianny – Agnieszka Olejnik

 


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

41\2021

Sekrety Marianny – Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 303
Premiera:  16.06.2021 r.

 

Lubię podróże w czasie. Mój czerwcowy patronat medialny Sekrety Marianny przeniósł mnie do XIX – wiecznego Londynu, gdzie piękno krajobrazu zapiera dech w piersiach, a ważność konwenansów przedkładana jest ponad wszelkie dobro. Urokliwa Saksonia z całym majestatem dworów, służbą na każde wezwanie, codziennych rytuałów i dalekich podróży sprawia, że czytelniczy wehikuł czasu oddaje ducha minionej epoki.

(…) zazdrość jest czymś niegodnym panny z dobrego domu (…)

Podobnie jak w Wyborze Charlotty, również tutaj można dostrzec miłość autorki do natury, kwiatów i życia anglików w XIX wieku. Połączenie historii i rozterek panien o zamążpójściu, okraszonych nutą uniesień – udaje się Agnieszce Olejnik doskonale! W uwiarygodnieniu minionej epoki pomaga język wykorzystany w dialogach i sposób opisywania wydarzeń, czy przemyśleń tytułowej bohaterki. Nie mogę zapomnieć o listach, które najbardziej oddają klimat tamtych lat i tworzą wyjątkową wieź między Marianną, a czytelnikiem.

Dla panny tak ładnej jak Marianna Johnson,  a przy tym oczytanej,

bystrej i pochodzącej z dobrej rodziny – zamążpójście nie stanowiło

 rzeczy szczególnie trudnej.

Marianna nie była przekonana do zamążpójścia, jednak życiowa sytuacja i brak posagu zmusza  ją do zmiany stanu cywilnego.  Kobieta nie może podejrzewać, że dokona niewłaściwego wyboru, który u swojego finału będzie miał tragiczne skutki i spowoduje powracające wrzuty sumienia. Z pomocną dłonią przyjdzie młody prawnik Swen i zaproponuje zaskakujący układ. Jednak czy stawką będą wyłącznie pieniądze?

Sekrety Marianny to powieść bardzo przyjemna dla zmysłów, przenosząca na zielone łąki Saksonii. Najpierw z zaskoczeniem, potem przyjemnością obserwowałam relacje Marianny z mężczyznami. Rozterki rozumu z sercem i niełatwe decyzje, od których nie ma odwrotu. Przed rozpoczęciem lektury najlepiej wygospodarować sobie kilka godzin, bowiem przerwanie czytania grozi emocjonalnymi problemami. 😊


 

Po Sekrety Marianny można sięgnąć bez znajomości poprzedniego tomu. Na czytelników Wyboru Charlotty, czeka niespodzianka ponownego spotkania z bohaterami. Wielbiciele Dumy i uprzedzenia będą zachwyceni! 

Za możliwość objęcia powieść patronatem medialnym oraz egzemplarz dziękuję autorce oraz wydawnictwu


 

 

11 cze 2021

Zanim zrozumiem – Magdalena Wala

 


RECENZJA

40\2021

Zanim zrozumiem – Magdalena Wala

Drugi tom serii Splątane losy
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 384
Premiera:  19.05.2021 r.

 

Pensjonat w Zaborzu – Jesionowy Zakątek jest świadkiem odkrywania rodzinnych tajemnic z przeszłości. Podobnie jak w pierwszym tomie, tak i tutaj w Zanim zrozumiem jest miejscem, gdzie następuje punkt  zwrotny, moment przemyśleń i odkrywania swoich pragnień oraz potrzeb. Po takiej chwili oddechu i rozmyślań nad życiem, sięgnięcia do kart z przeszłości przodków – nic już nie będzie takie samo. Zaborze to miejscowość łącząca losy bohaterów Zanim wybaczę i Zanim zrozumiem. Nie znajdziecie jej na mapie Polski, bo Magdalena Wala wymyśliła tę nazwę. Każdy tom opowiada historię innych bohaterów, którzy odkrywają historię swojej rodziny.

Powieść napisana jest z dwóch perspektyw czasowych. Współczesnej i historycznej. Ta druga zdecydowanie krótsza, ale podejmująca bardzo trudny emocjonalnie temat – kradzież dzieci przez III Rzeszę. Autorka dotarła do faktów, o których wcześniej nie słyszałam, a ilość literatury dotyczącej drugiej wojny światowej jaką do tej pory przeczytałam nie zamyka się do kilkudziesięciu tytułów. Nie mam wątpliwości, że wiedza zgromadzona do napisania tej historii oraz trudność emocjonalna, aby podjąć ten temat jest godna podziwu! Zabieranie dzieci polskim rodzicom podczas wojny, przetrzymywanie ich w zamkniętej placówce pod surowym rygorem i oczekiwanie na zatarcie wspomnień z ich szczęśliwego życia, czy „zniemczanie” imion jest dla mnie czymś niezrozumiałym, budzącym niesprawiedliwości oraz współczucia. Wątek dziecka oddzielonego od rodziców, splata się z losami bohaterki współczesnej, która mieszkała z matką, nieokazującą jej miłości. Przedstawienie tych niewyobrażanie tragicznych wydarzeń z perspektywy dziecka, poznanie uczuć i strachu uderzyło we mnie z podwójną mocą.  Bycie mamą zmieniło mój punkt patrzenia i nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego, co musi czuć zdane na siebie dziecko, czy zabrane rodzicom. 


Część współczesna obrazuje nam historię Kingi, dla której wyobrażenie o beztroskim dzieciństwie w domu pełnym miłości, znacznie odbiega od idealnego obrazu rodziny. Dorosłe życie nie rekompensuje jej przykrych doświadczeń z okresu dzieciństwa – wręcz przeciwnie lokuje swoje uczucia w mężczyźnie, prowadzące do toksycznego małżeństwa. Wyjazd do Zaborza i poznanie młodego Niemca, przecina ścieżki dwojga pensjonariuszy. Tę część czyta się spokojnie, emocji nie brakuje, ale nie wstrząsających, lecz podobnych, które znamy z bliskiego otoczenia, czy opowieści znajomych.

Polecam, jak każdą powieść autorki!

 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce oraz wydawnictwu



 

 

6 cze 2021

Małe wielkie sekrety – Magdalena Majcher

 


RECENZJA

39\2021

Małe wielkie sekrety – Magdalena Majcher

Czwarty tom serii Osiedle Pogodne
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 400
Premiera:  24.03.2021 r.

 

Tytułem Małe wielkie sekrety, żegnamy się z bohaterami Osiedla Pogodnego. Magdalena Majcher pozwoliła nam zajrzeć za drzwi ich luksusowych domów i przyjrzeć się codzienności mieszkańców oraz poznać tajemnice, nierzadko ukrywane przez lata. Seria składa się z czterech tomów, ale akcja każdego z nich rozgrywa się na tym samym osiedlu, dlatego po cichu liczę, że jeszcze nie wszyscy bohaterowie opowiedzieli nam swoją historię.

Tematem, podjętym przez autorkę w tej części to niepełnosprawność dziecka i trudności z jaki muszą mierzyć się rodzina każdego dnia. Najczęściej obowiązki związane z organizacją dnia pracy, zajęć rehabilitacyjnych i całej logistyki ciążą na rodzicielce. Nikt przecież nie pytał, czy jest na to przygotowana i czy znajdzie dodatkowe pokłady energii, aby zapewnić swojemu dziecku odpowiednie warunki życia i konieczną całodobową opiekę. Śledząc losy Moniki i jej rodziny, byłam pod wrażeniem jej organizacji czasu i wielozadaniowości – bohaterka oprócz pracy etatowej, prowadzi fundację i niewiele czasu znajduje dla siebie. 


 

Zbyt wiele obowiązków i zbyt duża odpowiedzialność, w pewnym momencie prowadzi do kryzysu. W takiej sytuacji znalazła się Monika. Drastyczna decyzja jaką podjęła na pewnym etapie swojego życia, była dla mnie dużym zaskoczeniem. Zdziwiło mnie, że nie została poprzedzona rozmową z mężem, lecz samodzielną werdyktem o losie swojego dziecka. A może miała do tego prawo?  Magdalena Majcher zwłaszcza tą sytuacją pokazała, do czego może doprowadzić brak szczerego dialogu w rodzinie oraz przenoszenie odpowiedzialności za drugiego człowieka na jedną osobę. Bo matka musi, matka powinna dać radę i ponad swoje siły robić to, czego się od niej oczekuje, pomijając własne potrzeby i kondycję psychiczną. Przecież każdy potrzebuje przestrzeni dla siebie i złapania oddechu między kolejnymi wyzwaniami. 

 Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce oraz wydawnictwu



 

Wywiad z Magdaleną Walą wokół powieści "W sercu wroga"

  Powieść W sercu wroga, otwiera sagę historyczną Między jeziorami. Skąd pomysł na jej napisanie i czego możemy się spodziewać sięgając p...