Popularne posty

18 wrz 2019

„Aleja Magnolii” – Denise Hunter




RECENZJA
67\2019
„Aleja Magnolii” – Denise Hunter
III tom z serii Copper Creek
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 344
Premiera:  17.09.2019 r.

„Aleja Magnolii” to już trzecia część serii Copper Creek. Każdą z książek można czytać oddzielnie, bowiem historie nie łączą się, a bohaterowie występujący w poprzednich tomach, stanowią drugoplanowe postacie. Szata graficzna, w jaką została ubrana ta opowieść, skradła moje serce! Wydawnictwo bardzo dba o estetykę, a tym razem na początku każdego rozdziału zamieszczony został rysunek magnolii.  

"Spróbuj być cierpliwa. Bóg sprowadzi do twojego życia odpowiedniego mężczyznę w odpowiednim czasie. (...) I może się okazać, że wcale się nie spodziewasz, że to będzie właśnie ta osoba."

 Daisy pracuje w rodzinnej kwiaciarni. W jej życiu brakuje osoby, z którą mogłaby dzielić swoje radości i troski. Pewnego dnia, tajemnicza klientka zamawia bukiet kwiatów, który później Daisy znajduje na grobie ojca. Bohaterka postanawia dowiedzieć się, co łączyło tę kobietę z jej tatą. 

Lektura udziela nam ważnej lekcji pokory, pokazuje, że potrzeba przebaczenia i zaakceptowania przeszłości może spowodować w życiu nieoczekiwane i wartościowe zmiany. Daisy stanęła przed wyborem odkrycia rodzinnego sekretu. Zupełnie nie spodziewała się, że zdoła on wywrócić jej życie do góry nogami i zmieni perspektywę postrzegania rodzinnych relacji. 



 W powieści znajdziemy również subtelny i nieoczekiwany wątek miłosny. Kolejny raz będziemy mogli się przekonać, że odwaga mówienia o uczuciach jest siłą napędową związku na każdym jego etapie. Nie należy się bać odtrącenia, ale spróbować wyjawić swoje pragnienia i potrzeby, bo w zamian możemy ofiarować i zyskać bardzo wiele! 

Książkę czyta się z dużą lekkością, ale także zaciekawieniem. Pomimo  klasycznego schematu skrywanych uczuć i krążenia zakochanych blisko siebie, „Aleja Magnolii”, którą przechadzają się bohaterowie ujmuje w swej prostocie i emanuje emocjami.  

Za egzemplarz dziękuję 


17 wrz 2019

„Koniec i początek” – Manula Kalicka



RECENZJA
66\2019
„Koniec i początek” – Manula Kalicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 560
Premiera:  16.01.2018 r.

„Koniec i początek”, to kontynuacja losów Irki z „Dziewczyna z kabaretu”. Po tak długim czasie od lektury pierwszego tomu z przyjemnością sięgnęłam po dalszą cześć opowieści osadzonej w latach powojennych. Książka jest równie długa jak poprzednia część, a okładka podobnie intryguje. Powieści, wojenne to książki, obok których nie mogę przejść obojętnie, tym bardziej, że niedawno została wydana kolejna część tej historii „Jej drugie życie.”

Akcja zaczyna się u schyłku wojny, kiedy trzy dziewczyny Irka, Zosia i Helena muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Każda z nich straciła najbliższych i właśnie zaczyna nowy rozdział z pełnym bagażem traumatycznych doświadczeń. Kobiety trzymają się razem, wspierają się, pomagają sobie, wkraczają w kolejny etap swojego życia i tym razem mają nadzieję na lepszy czas, wolny od bólu i cierpienia. Zachwycają się małymi rzeczami, a w ich sercach rodzą się nowe uczucia. 

"Miasto, mimo radosnej wrzawy, towarzyszącej odbudowie, spowijał groźny i budzący niepokój cień. Ludzie milczeli, nie gadali. To, czego się nauczyli w czasie wojny: nieufność, ostrożność i strach – dalej szło za nimi. Wielu czekało. Na zmianę. Jaką i skąd miałaby ona nadejść, nie wiedziano. Wolność, wyczekana, wyśniona, wymodlona, nie przyniosła radości, była skażona i zatruta. Ale była. Jakaś. To pozwalało żyć."

Historia, opisana przez Manulę Kalicką jest prawdziwa, a w nią zostają wplecieni fikcyjni bohaterowie. Dotykamy tutaj świata lekarzy, handlarzy, profesorów. Wydarzają się małe, wielkie cuda, a cała powieść przepełniona jest wiarą  na lepsze jutro. To czas powojenny, kiedy władza budowana jest na nowo, ludzie uczą się żyć w świecie wolnym od terroru nazistów i ulicznych egzekucji. 

„Koniec i początek” to rozbudowana, wielowątkowa powieść, wzbudzająca zainteresowanie podczas czytania, jednak lektura jakoś się przedłuża.. Jest tutaj mnóstwo retrospekcji i powtarzalności dat, stąd na początku ciężko się zorientować, co jest wcześniej, a co później. Klimat tamtych dni, jest bardzo dobrze oddany przez skrupulatne opisy i opisy przeżyć bohaterów. Dla czytelników, głodnych  książek tego typu, będzie to emocjonująca podróż w czasie.  

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 




11 wrz 2019

„Kurier z Toledo” – Wojciech Dutka



RECENZJA
65\2019
„Kurier z Toledo” – Wojciech Dutka
Wydawnictwo: Lira
Liczba stron: 352
Premiera:  04.09. 2019 r.

„Kurier z Toledo” to książka, która łączy w sobie powieść historyczną, miłosną, szpiegowską i sensacyjną. Akcja rozgrywa się podczas zamachu stanu w Hiszpanii, stanowiąc mocne tło historyczne do opisywanych wydarzeń.

Podczas podróży po Hiszpanii, w jaką zabiera nas autor jesteśmy świadkami tragicznych wydarzeń z okresu wojny domowej, przechadzamy się po uliczkach Sewilli, poznajemy Ernesta Hemingwaya, Simone Weil, Pabla Nerudę, czy Federico Garcia Lorca. 


„Ale ona nigdy nikogo nie przekreślała bez powodu. Gdy wyjawił jej swą tajemnicę, odczuł wielką ulgę. Noszenie czapki niewidki jest czasami ciężarem ponad siły, warto by ktoś pomógł dźwigać to brzemię.”

Hrabia Antoni Mokrzycki wyrusza z pewną misją do Hiszpanii, zostawiając w Polsce próżną narzeczoną i tajemnicę, skrywaną przed światem i samym sobą.  Czy nowa rzeczywistość, w której przyjdzie mu żyć, sprawi, że jego sekret ujrzy światło dzienne? Cała otoczka najpilniej strzeżonej tajemnicy jest bardzo emocjonująca. Autor w bardzo subtelny sposób opisuje wydarzenia związane z jego „przebiegiem”. Bohater łamie zasady i dokonuje rzeczy ryzykownych i niemożliwych w imię cudu.

Książka w drastyczny sposób ukazuje oblicza dwóch skrajnych światów: wojny, która niszczy, zadaje ból i cierpienie, zmusza do walki o przetrwanie oraz beztroskiego, próżnego życia Moniki Skirmuntównej, nieczułej na cierpienie innych, samolubnej i pozbawionej moralności. Miałam ochotę potrząsnąć tą kobietą, która w obliczu wojny i niewyobrażalnego cierpienia skupiała się wyłącznie na sobie, przejmowała postrzeganiem przez społeczeństwo i zachowaniem konwenansów.

„Mokrzycki zdał sobie sprawę, że dokonał cudu, do tego w imię miłości. Tylko ona się liczyła. Tylko ona miała jakikolwiek sens. Tylko ona coś tworzyła. Dawała siłę do tego, aby czynić niemożliwe rzeczy.”
Język, jakim operuje Wojciech Dutka jest niesamowicie dopracowany i oddaje realny klimat wojny domowej.  Autentyczne wydarzenia, mieszają się z fikcją. Powiem szczerze, że czasem ciężko było mi je rozgraniczyć. Lektura poruszyła mnie w wielu momentach, aby nie psuć przyjemności czytania, nie mogę ich zdradzić.  Jestem przekonana, że również Wam dostarczy wielu emocji i wrażeń.

Za egzemplarz dziękuję autorowi oraz


2 wrz 2019

„Wkręceni” – Steve Cavanagh


RECENZJA
64\2019

„Wkręceni” – Steve Cavanagh
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 416
Premiera:  14.08.2019 r.


„Wkręceni”, to jeden z lepszych thrillerów, jaki miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. Już po okładce i opisie, dowiadujemy się nie będzie to zwykła książka. Fabuła wydaje się być bardzo poplątana i możemy tylko snuć podejrzenia o prawdzie, która jest przykryta stertą kłamstw i domysłów.


Pierwszy rozdział książki buduje ogromne napięcie i  intryguje czytelnika, kiedy tożsamość J.T. Le Beau zostaje odkryta. Aby poznać okoliczności pierwszej sceny i tajemniczą postać, cofamy się o cztery miesiące. Poznajemy małżeństwo Marii i Paula Cooper. I tak zostajemy wkręceni w dziwne relacje męża, znikającego z domu na całe dni i żony, która tak naprawdę nie zna swojego wybranka i prowadzi drugie życie.  


„W płomieniach pożaru spłonął jego strach. A teraz odrodził się w jego ciele niczym feniks. Teraz zostało już tylko jedno: zabić albo zginąć. Nie ma innego sposobu. Taka jest cena anonimowości.”


Do tego dochodzi tajemnicza postać pisarza, zarabiającego miliony i skutecznie pozostającego anonimowym. Fragmenty jego obecnej powieści kryminalnej zostają wplecione w fabułę. Przed czytelnikiem staje trudne zadanie oddzielenia fikcji literackiej od rzeczywistości. Kim jest autor, którego powieści rozchodzą się jak świeże bułeczki? Dlaczego się ukrywa? Dlaczego, każdy znający jego prawdziwą tożsamość musi zginąć?


„Wkręceni” to porywający kryminał, thriller i powieść szpiegowska w jednym. Trzyma w napięciu, zaskakuje zwrotami akcji, a każdorazowa próba rozwikłania zagadki kończy się zaprowadzeniem w kozi róg.  Jestem zachwycona konstrukcją powieści, która odbiega od schematu, a pomysł na stworzenie książki w książce czyni ja oryginalną. To jak, dacie się wkręcić?


Za egzemplarz dziękuję 




Wywiad z Magdaleną Walą wokół powieści "W sercu wroga"

  Powieść W sercu wroga, otwiera sagę historyczną Między jeziorami. Skąd pomysł na jej napisanie i czego możemy się spodziewać sięgając p...