Popularne posty

18 cze 2020

"Mapy i labirynty. Zakręcona księga zabaw"



RECENZJA
47\2020
„Pixar. Mapy i labirynty. Zakręcona księga zabaw”,
„Disney. Mapy i labirynty. Zakręcona księga zabaw”
Wydawnictwo: Egmont, HarperCollins Polska
Liczba stron: 22
Premiera: 17.06.2020 r.
Wiek: 5+

Jedną z dziecięcych łamigłówek, po które często sięgałam były labirynty. Ta miłość do obrazkowych zawiłych dróg i rozwiązywania problemów postaci (najczęściej właśnie musimy poprowadzić bohatera do wyjścia), została przekazana mojej córce, która chętnie sięga po tego typu zadania, rozwijające nie tylko koncentrację, ale także umiejętność podejmowania strategicznych decyzji. O ile w tych prostych labiryntach, pokonanie drogi do wyjścia, nie stanowi większego problemu dla przedszkolaka, tak w proponowanej książce map i labiryntów, zadanie zostało zdecydowanie utrudnione…



Obie książki zostały wydane w formacie A4, z twardymi kartkami, które można rozwiązywać bez końca. Labirynty, a tak właściwie mapy z labiryntami, oprócz ślepych uliczek mają na swojej drodze przeszkody, uniemożliwiające przejście po konkretnym szlaku; dlatego aby doprowadzić bohatera do mety, trzeba się wykazać się dużą koncentracją i sprytem. Podczas zawiłej podróży jesteśmy proszeni o znalezienie dziesięciu fragmentów mapy. W każdej z książek, znajduje się dziesięć labiryntów ze znanymi postaciami z bajek. Jedno wydanie poświęcone jest bohaterom Disneya, a drugie z wytwórni Pixar. Na końcu każdego z nich znajdziemy rozwiązania.




Jesteśmy zachwycone pięknem ilustracji i stopniem trudności z jakim zostały stworzone te łamigłówki! Dla nas była to świetna zabawa i chętnie do niej powracamy! 

Książki można kupić na stronie wydawcy (klik). 

Za egzemplarze do recenzji dziękuję wydawnictwu


15 cze 2020

„Pamiętnik szeptuchy. Seria Dni Mocy” – Dorota Gąsiorowska PRZEDPREMIEROWO


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

46\2020
„Pamiętnik szeptuchy” – Dorota Gąsiorowska

Seria: Dni Mocy (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 600
Premiera: 17.06.2020 r.

 

Dorota Gąsiorowska znowu to zrobiła! Stworzyła tajemniczą historię, pełną magicznego napięcia, słowiańskich legend i obrzędów, trudnych relacji rodzinnych i ważnych decyzji. Tym razem, zabiera nas w miejsce, gdzie wszystko toczy się swoim rytmem, zgodnie z  prawami natury, ma swój czas i miejsce.

„Bała się, ale ten strach był niczym wobec bólu, jaki zagnieździł się w jej duszy

 i miał pozostać z nią już na zawsze.”

Jak się okazuje, nie bez powodu na Podlasie trafia główna bohaterka Natasza,  zmęczona życiem aranżowanym tak skrupulatnie i konsekwentnie przez matkę Elżbietę. Przybywa do pachnącej ziołami chaty znachorki Salmy, kobiety o specyficznym charakterze i podejściu do otaczającego świata. Od tego momentu aura lektury staje się magiczna, tym bardziej, że zbliża się Noc Świętojańska. 

"Ciemna toń jeziora wydawała się szeptać i snuć własną opowieść. Spojrzała na podniszczoną niebieską okładkę pamiętnika, na bliskie jej sercu imię "Milda", na rozpostarte w locie skrzydełka jaskółki, gładząc je."

„Pamiętnik szeptuchy” owiany jest niejedną tajemnicą, sięga do bolesnej przeszłości i odkrywa nowe, niespodziewane relacje. Tutaj zarówno Natasza jaki i czytelnik doświadcza czegoś niesamowitego! Tytułowy sekretnik z niebieską okładką, należący do kobiety o imieniu „Milda”, stanowi klucz do odkrycia prawdy o życiu bohaterki. Pokazuje jak ważna jest wiedza o naszych korzeniach i świadomość skąd pochodzimy oraz jak wpływa to na nasze decyzje. Niedomówienia, zatajanie prawdy i ukrywanie przeszłości wcześniej, czy później wyjdzie na jaw, zadając przy tym nieunikniony ból i wywołując lawinę pytań.


Książka przeniosła mnie w magiczny świat natury, pokazała wyjątkowe krajobrazy i pozwoliła zagłębić się w słowiańskie legendy, delektując przy tym zapachem ziół i ich niezwykłymi właściwościami. Lekturze „Pamiętnika szeptuchy” czytałam niespiesznie, chcąc jak najdłużej pozostać w zaczarowanym świecie bohaterów. Jestem zachwycona wyobraźnią i sposobem opisywania przez autorkę otaczającej nas przyrody, przekazując wyłącznie słowem niezmierzone jej piękno. Niecierpliwe czekam na dalsze losy bohaterów, których życie nieoczekiwanie zmieniło tory.


Za egzemplarz recenzencki dziękuje autorce oraz


 

8 cze 2020

„Motyw ukryty. Z archiwum profilera” – Katarzyna Bonda, Bogdan Lach


RECENZJA

45\2020
„Motyw ukryty. Z archiwum profilera” – Katarzyna Bonda, Bogdan Lach
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 448
Premiera: 20.05.2020 r.

 

Do niedawna praca profilera policyjnego nie była doceniania i uznawana za skuteczną metodę rozwiązywania zagadek zbrodni. Dopiero ogrom wiedzy i umiejętności, włożony w tworzenie profilów psychologicznych sprawcy przez dr. Bogdana Lacha, pozwoliło na ponowne wszczęcie postępowania w sprawach kryminalnych, których przez lata zbrodniarze nie zostali poddani wymiarowi sprawiedliwości. Praca psychologa śledczego opiera się w dużej mierze na analizie wiktymologicznej i behawioralnej.


„Ciało ofiary to książka, którą należy umieć czytać bardzo dokładnie.”


Ten reportaż jest naprawdę przerażający! Oczywiście personalia i miejsca zdarzenia zostały zmienione, ale zbrodnie opisane w „Motywie ukrytym”, poddane głębokiej i szczegółowej analizie, wydarzyły się naprawdę. Właśnie ta realność i świadomość, że zabójcy mogą być tak blisko nas i potencjalnie jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo osób niezrównoważonych psychicznie, jest zatrważające!


Książka podzielona jest na rozdziały (jak np. zaginięcia, samobójstwa, niewyjaśnione morderstwa, inscenizacje na miejscu zdarzeń), w których przedstawione zostały zagadki kryminale. Na końcu każdego z nich znajduje się komentarz, pokazujący nie tylko analizę czynów, metody postępowania sprawcy i statystyki, ale także skupia swoja uwagę na motywie ukrytym zabójcy.  

Niejednokrotnie, podczas lektury przeszywał mnie dreszcz strachu. Często musiałam książkę odkładać, bo to co właśnie przeczytałam, było dla mnie nie do uwierzenia, wyobrażenia i nie do przyjęcia. Pobudki sprawców, ich przebiegłość, sposoby dochodzenia do prawdy oraz brak wystarczających dowodów, które w świetle prawa rozwiązałyby sprawę, jest niewiarygodne. Zwłaszcza wtedy, jeśli morderca pozostaje nieuchwytny.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję



 

2 cze 2020

„Lista, która zmieniła moje życie” – Olivia Beirne


RECENZJA

44\2020
„Lista, która zmieniła moje życie” – Olivia Beirne
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 352
Premiera: 20.05.2020 r.

 

Komedie romantyczne, to zdecydowanie książki, po które sięgam najrzadziej. Historia, jaką miałam okazję poznać czytając „Lista, która zmieniła moje życie”, nie jest tylko słodką opowieścią o samotnej kobiecie i wolnym mężczyźnie, których drogi niespodziewanie się łączą. Oprócz wątku romantycznego, znajdziemy tutaj poruszający temat o chorobie i siostrze, która podejmie się nietypowego wyzwania.


Większość z nas ma z pewnością marzenia, które odkładane są na lepszy czas. Często brak nam odwagi, a czasem odpowiedniego momentu, aby wziąć sprawy w swoje ręce i zmierzać ku wyznaczonym celom. Nie zdajemy sobie sprawy, że kiedyś może nadejść taki moment w naszym życiu, kiedy realizacja tych głęboko chowanych przez lata marzeń, na zawsze zostanie uniemożliwiona. W takiej sytuacji znalazła się właśnie Amy – z chwilą usłyszenia diagnozy o nieuleczalnej chorobie, postanowiła przekazać część swojej szaleńczej listy rzeczy do zrobienia przed trzydziestką swojej siostrze Georgii.


Zabawna, a zarazem wzruszająca, śmieszna i smutna – tak rozbieżnych uczuć można doświadczyć przy tej lekturze. Tutaj życie obu sióstr ulega znaczącej przemianie. Georgia staje przed nieczęsto szalonymi wyzwaniami zaaranżowanymi przez Amy, a ta z kolei uczy się funkcjonować na nowych zasadach, które zafundował jej los.


Napisanie książki w narracji pierwszoosobowej i pozwolenie czytelnikowi na poznawanie myśli głównej bohaterki, stawia historię w zupełnie innej perspektywie i powoduje niekontrolowane napady śmiechu. Poza tym, taki sposób opowiadania, sprzyja zawiązaniu więzi między czytelnikiem, a postacią wiodącą. Georgię łatwo można polubić i z przyjemnością przyglądać się jej poczynaniom, przełamywaniu strachu, odważnym i niezależnym decyzjom.


 A czasem w jej zachowaniu, zobaczyć siebie.

Serdecznie polecam lekturę tej uroczej i lekkiej komedii romantycznej!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję



Wywiad z Magdaleną Walą wokół powieści "W sercu wroga"

  Powieść W sercu wroga, otwiera sagę historyczną Między jeziorami. Skąd pomysł na jej napisanie i czego możemy się spodziewać sięgając p...