Popularne posty

25 paź 2019

„Znany szum morza” – Magdalena Majcher



RECENZJA
77\2019
„Znany szum morza” –  Magdalena Majcher
III tom Sagi nadmorskiej
Wydawnictwo: Pascal
Liczba stron: 400
Premiera:  18.09.2019 r.

Czekałam niecierpliwie na zwieńczenie Sagi nadmorskiej. Byłam niezmiernie ciekawa, czy okrutny los drwiący od pokoleń z życia kobiet Zielczyńskich w końcu rozda dobre karty.  Czy nowe pokolenie odnajdzie bezpieczną przystań i swoje upragnione miejsce na ziemi.

„Istniała wyższa siła kierująca ich losami, sprawiająca, że ścieżki konkretnych ludzi w pewnym momencie przecinają się i już nic nie jest takie samo. Los, fatum, przeznaczenie – nie potrafiła tego nazwać, ale wierzyła w jego istnienie.”

Jagoda ma bardzo dobre relacje z babcią Marcjanną, poznaje losy rodziny Zielczyńskich z czasów wojny, a sama powierza jej najskrytsze tajemnice serca. Tak poprawnych relacji nie ma niestety ze swoim chłopakiem Tomkiem, który nie wyobraża sobie życia w Ustroniu Morskim, gdyż mieszkanie tutaj uważa  za marnowanie czasu. Czy wydarzy się coś, co sprowadzi go do bezpiecznej przystani Jagody?

Powieść „Znany szum morza” wywołała u mnie masę emocji; od wzruszenia, poprzez radość, ale także smutek i współczucie dla bohaterów wobec ich bezradności. Problemy, jakie zostały poruszone przez autorkę w tej książce, nie należą ani do łatwych, ani mających swój koniec na pewnym etapie. Mowa tutaj o niepełnosprawności dziecka, dla którego rodzic jest zmuszony zrezygnować z życia zawodowego i prywatnego, aby zapewnić mu całodobową opiekę. Takie poświecenie, budziło zawsze we mnie ogromny podziw i szacunek. Rzadko (o ile w ogóle), myśli skierowane są na potrzeby rodziców, na rzecz całej uwagi zwróconej na chore dziecko. Jagoda stwarza takie miejsce, gdzie rodzicie samotnie wychowujący pociechę wymajającą stałej opieki, mogą skorzystać ze wsparcia psychicznego i fizycznego.

„Babcia Marcjanna byłaby szczęśliwa, widząc ile poranionych serc znalazło schronienie w jej domu. Domu, przy którym nie było już obcych powiewów wiatru, a niebo nad nim nie miało zimnego koloru. Został tylko znany szum morza.”


Mam teraz problem z oceną tej książki, ponieważ nie wiem, czy nie podobała mi się jeszcze bardziej niż „Obcy powiew wiatru”, który na długo pozostanie w mojej pamięci. Saga nadmorska jest serią, podejmująca wiele trudnych tematów pojawiających się tak blisko nas. Daje nadzieję na zawalczenie o własne potrzeby i zrozumienie swoich korzeni.
Polecam z całego serca!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce 
i wydawnictwu
 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wywiad z Magdaleną Walą wokół powieści "W sercu wroga"

  Powieść W sercu wroga, otwiera sagę historyczną Między jeziorami. Skąd pomysł na jej napisanie i czego możemy się spodziewać sięgając p...